Prasa
Bogaci I Biedni, Na drabinie sukcesu.
Przekonanie ze Stany Zjednoczone sa miejscem gdzie kazde dziecko moze zostac prezydentem, gdzie madrosc, ambicja ma wieksze
znaczenie niz pochodzenie oraz przynaleznosc klasowa, siega czasow Benjamina Franklina. Franklin, pietnaste dziecko w rodzinie
wytworcy mydla I swieczek, rozpoczal jako czeladnik w drukarni, dorobil sie takiego majatku ze w wieku 42 lat zostal politykiem I
dyplomata.
Wiara ze dziecko urodzone w biedzie nie pozostanie w niej na zawsze jest czescia Amerykanskiego auto-portretu. Prezydent Bush ktory
jest przykladem “z bogactwa do bogactwa”, ujawnia poczatki niektorych czlonkow swojego gabinetu. Prokurator generalny “wyrosl w dwu
sypialniowym mieszkaniu”, jest synem imigrantow ktorzy nigdy nie ukonczyli szkoly podstawowej. Sekretarz ds handlu, pochodzenia
kubanskiego, jego pierwsza praca bylo prowadzenie wozu dostawczego dla firmy Kellogg, ostatnia prezydent firmy (CEO).
Rzeczywistosc mobilnosci jest jednak bardziej skomplikowana niz sam mit. Rozdzwiek pomiedzy bogatymi I biednymi zaczal sie
rozszerzac od poczatku 1970, szansze na to ze dziecko urodzone w biednej rodzinie osiagnie bogactwo – lub bogate dziecko popadnie
w biede – nie ulegly zmianie. Pomimo rozszerzenia sie akcji afirmatywnej, rozwoju lokalnych community college, oraz innych socjalnych
zdobyczy, ktore mialy pomoc ludziom z roznych klas w osiagnieciu sukcesu, Amerykanie maja takie same szanse na wydzwigniecie sie
na wyzszy poziom lub spadek, jak ich rodzice 35 lat temu.
Amerykanie w dalszym ciagu mysla o swoim kraju jako miejscu o niezwyklych mozliwosciach. – pozostaje to w kontrascie do bardziej
klasowych spoleczenstw Europejskich. Badania sugeruja ze w rzeczywistosci jest odwrotnie. Nawet naukowcy doszli do wniosku ze w
ostatniej dekadzie Amerykanie sa mniej mobilni niz ogolnie o tym sadzono.
Pod koniec lat 80-tych ekonomisci twierdzili ze status majatkowy jest tylko w niewielkim stopniu przekazywany z pokolenia na pokolenie.
Dotyczylo to mnie wiecej 20% spoleczenstwa. Wedlug tego scenariusza, wnuk bogatego czlowieka mialby tylko niewielka przewage nad
wnukiem biedaka.“Prawie wszystkie atrybuty bogacta sa niwelowane w przeciagu trzech generacji” napisal Gary Becker, University of
Chicago, ekonomista I zdobywca nagrody Nobla, w 1986. “Wydaje sie ze swoista kultura biedy nie trwa przez kilka pokolen”
Lepsze metody gromadzenia I przetwarzania danych, spowodowaly ze w przeciagu ostatnich 10 lat, ekonomisci I socjologowie dochodza
do wspolnych wnioskow. Elementy ktore pozwalaly na zwiekszona mobilnosc, przechodzenie z jednej klasy do drugiej, ulegly pewnej
stagnacji. Wyniki badan wskazuja ze majatek I zwiazana z tym przewaga jest przekazywana w okolo 45% rodzin, moze nawet dojsc do
60%. Przy tak duzej liczbie, fakt przekazywania majatku jest juz sprawa drugorzedna, wazniejsze jest czy dzieki temu uzyska sie znaczna
przewage nad innymi.
Wielu Amerykanow wierzy ze ich kraj jest miejscem nieograniczonych mozliwosci. Taka percepcja wyjasnia dlaczego Amerykanie, w
wiekszym stopniu niz Europejczycy, toleruja zwiekszajace sie nierownosci spoleczne. Nie ma w tym nic zlego, tak sadza, o ile ich dzieci
beda mialy szanse dostac sie do klasy bogatych. Przekonanie to ma wplyw na Amerykanska polityke I ekonomie. Technologia ,
globalizacja, wolny rynek, maja tendecje do ograniczania zarobkow w dolnych granicach I zwiekszania wsrod najlepiej zarabiajacych.
Amerykanie wybieraja politykow ktorzy nie maja zamiaru niwelowac tego rozwarstwienia. Politycy twierdza ze podniesienia minimalnych
stawek lub oferowanie ubezpieczenia medycznego wyrzadziloby tylko szkode rozwojowi ekonomicznemu.
Pomimo ogolnie funkcjonujacego przekonania ze Amerykanie sa bardziej mobilni niz Europejczycy, ekonomisci I socjologowie, w
oparciu o badania z ostatniej dekady, twierdza ze typowe dziecko ktore wyrasta w biedzie, ma wieksze szanse na osiagniecie sukcesu w
kontynentalnej Europie lub Kanadzie.Miles Corak, ekonomista z narodowej agencji statystycznej, dzieki nowym metodom uczynil
badania porownawcze bardziej dokladne. “Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone wydaja sie najmniej mobilne wsrod bogatych
krajow.” Francja I Niemcy wydaja sie byc bardziej mobilne niz Stany Zjednoczone. Kanada, I kraje Skandynawskie znajduja sie na czele.
Nawet Prof. Becker z University of Chicago zmienia swoja poglady. “W dalszym ciagu wierze ze osoba wywodzaca sie z biednego
srodowiska moze w Stanach znacznie latwiej osiagnac sukces niz gdzie indziej” I dodaje “Ale, im wiecej otrzymujemy nowych danych,
tym bardziej musimy zaakceptowac odmienne konkluzje”
Sciezki umozliwiajace mobilnosc I przechodzenie z jednej klasy do drugiej w dalszym ciagu funkcjonuja. Ostatnie badania wsrod
studentow pierwszego roku, wykazaly ze rodzice 1/3 studentow nigdy nie wykroczyli poza poziom szkoly sredniej. Dzieki rozwijajacej sie
ekonomii, przecietny Amerykanin zyje znacznie lepiej niz jego rodzice lub dziadkowie zyli kiedys, moze korzystac z takich udogodnien jak
telefony komorkowe, internet czy opieka medyczna zapobiegajaca rozwojowi raka.
Dokladny pomiar danych jest utrudniony gdyz wymaga laczenia informacji na przestrzenii kilku dekad. Badania prowadzone przez
University of Michigan zostaly rozpoczete w 1968 roku I obecnie obejmuje 7,000 rodzin (65,000 osob). Departament pracy rozpoczal
swoje badania w 1966 roku.
Jednym z najwiekszych problemow tych badan jest to ze nie uwzgledniaja doswiadczen aktualnych imigrantow oraz ich dzieci, wielu z
nich doswiadczylo niesamowitej poprawy warunkow zycia. University of California, twierdzi ze 52% osob ktore ukonczylo studia w
zeszlym roku, mialo oboje rodzicow urodzonych poza Stanami Zjednoczonymi. Badania nie obejmowaly studentow ktorych rodzice zyja
na stale poza Ameryka.
Wedlug Gary Solon, ekonomisty University of Michigan “Mobilnosc miedzygeneracyjna nie ulegla drastycznej zmianie w ostatnich dwoch
dekadach” Tak czy inaczej, te dwa badania, pozwalaja w najlepszym stopniu zmierzyc w jakim stopniu powodzenie lub porazka zalezy od
pozycji materialnej rodzicow. Bhashkar Mazumder, ekonomista Federeal Bank Reserve in Chicago, polaczyl badania rzadowe z danymi
biura Social Security na temat zarobkow osob urodzonych pomiedzy 1963 – 1968. Tylko 14% osob urodzonych w biednej rodzinie (dolna
granica 10%) dostalo sie do najwyzszej grupy ( gorna granica 30%). Tylko 17% osob urodzonych w bogatej rodzinie (gorna granica 10%)
spadla do dolnej grupy ( dolna granica 30%).
Kraj ludzi sukcesu
Benjamin Franklin jest najlepszym przykladem mobilnosci, prototypem czlowieka “self-made”, jego zycie jest klasycznym przykladem
Amerykanskiego sukcesu. “Przykladem wydzwigniecia sie z biedy I dostapienia bogactwa oraz miedzynarodowego znaczenia” napisal
jeden z jego biografow Gordon S Wood w 2004 roku.
W 1828 roku, 14 letni irlandzki immigrant Thomas Mellon przeczytal popularna “autbiografie” Franklina I jak pozniej napisal byl to punkt
zwrotny w jego zyciu. “Oto Franklin, ktory byl osoba jeszcze biedniejsza ode mnie, poprzez ciezka prace, oszczednosc, i zaradnosc,
wyksztalcil sie I wydzwignal sie do bogactwa I slawy”.Mlody Mellon opuscil rodzinny dom, zostal prawnikiem I sedzia, pozniej zalozyl
instytucje Pittsburgh Mellon Bank, u wejscia ktorego postawil statue Franklina.
Andrew Carnegie, kolejny “self-made”, w 1890 roku w New York Tribune skatalogowal “kapitanow przemyslu” ktorzy zaczynali jako
czeladnicy, urzednicy I rozpoczeli swoja nauke od poznania biedy.
Badania historyczne sugeruja ze w XIX wiecznej Ameryce wiara w sukces byla czyms wiecej niz tylko mitem. “Nikt nie musial Tobie o tym
mowic. Zylo sie tym na codzien, a jezeli nie ty sam to Twoi sasiedzi odnosili sukces” mowi Joseph Ferrie z Northwestern University.
Przeprowadzil badania spisu powszechnego z lat pomiedzy 1850 – 1920, na terenie Stanow Zjednoczonych I Wielkiej Brytanii. W ponad
80% przypadkow dzieci rodzicow bez kwalifikacji, osiagnely lepszy materialny I spoleczny status. W Anglii liczba ta nie przekroczyla 60%.
Wystarczylo przeniesc sie z gospodarstw rolnych do przemyslowej metropolii, aby przeskoczyc na wyzszy szczebel drabiny. Przecietny
Brytyjczyk nie mogl tego zrobic. W 1850 , roku 14 letni James Roberts, mieszkal na farmie w Catharine, 30 pozniej pracowal jako
ksiegowy I mieszkal w Nowym Jorku wraz z zona I czworka dzieci.
Jedna z przyszyn dla ktorych roznice socjalnej mobilnosci ulegly zmniejszeniu pomiedzy W Brytania I Stanami, jest to ze regionalne
roznice ekonomiczne ulegly zatarciu.W sytuacji kiedy edukacja nabrala na znaczeniu, przeskocznie o kilka stopni na ekonomicznej
drabinie stalo sie znacznie trudniejsze, przeniesienie sie z jednego miejsca na drugie bylo niewystarczajace.
Wymagalo cos na co mogli sobie pozwolic tylko zamozniejsi rodzice, pozwolic dzieciom tylko na nauke, zamiast pracy. “Cos uleglo
fundamentalnej zmianie w ekonomii w latach pomiedzy 1910 I Wielka Depresja”. Mowi prof Ferrie.
Dokonywanie dalszych badan jest utrudnione. Wiekszosc indywidualnych informacji ze spisu powszechnego jest niedostepna. Pozstale
badania rozpoczely sie dopiero w 1970 roku..
Tak czy inaczej, przekonanie ze Ameryka jest krajem ogromnych mozliwosci bylo powszechne przez wiekszosc XX wieku. Wraz z poprawa
warunkow bytowych po II Wojnie Swiatowej, dzieci I wnukowie imigrantow przezywaly okres prosperity. Wprawdzie niektorzy
przepowiadali na poczatku lat 60 tych I 70 tych, ze czesc spoleczenstwa ktora utknela na dole drabiny, wytworzy swoista kulture biedy I
pozstanie w niej na dlugie pokolenia. Szczegolnie problem ten dotyczyl Afro-Amerykanow. Jednak wiekszosc spoleczenstwa nie miala
watpliwosci ze ich dzieci beda mogly przesunac sie o kilka szczebli wyzej.
Zalamanie
W 1992, ekonomista Solon, opublikowal w American Economic Review artykul w ktorym stwierdzil ze wyniki badan sa opatrzone
bledem, badane grupy nie sa reprezentatywne, a badania powinny obejmowac dluzszy okres czasu. “Mobilnosc jest dramatycznie
mniejsza niz sie ogolnie sadzi” powiedzial. Pozniejsze badania potwierdzily jego teze. Jak to ujal Mr Mazumander “jablko pada znacznie
blizej jabloni, niz o tym sadzilismy”
Dlaczego przechodznie z jednej grupy do drugiej jest tak powolne? Znalezienie przyczyny nie jest latwe. Trudno jest okreslic w jakim
stopniu rodzice przekazuja swoim dzieciom swoj status ekonomiczny.
Edukacja wydaje sie byc istotnym czynnikiem. W przeciwienstwie do lat 70 tych, dyplom ukonczenia collegu jest niezwykle wartosciowy
na obecnym rynku pracy. Istnieje tez tendencja, ze wyksztalceni ludzie pobieraja sie, a nastepnie wysylaja swoje dzieci na studia,
powoduje to zwiekszenie szans mlodego pokolenia.
Przekonanie ze dzieci osob wyksztalconych , o wysokim ilorazie inteligencji, maja takze inteligentne dzieci, jest bardzo atrakcyjne. Ale
wiekszosc badan wskazuje ze inteligencja nie jest czynnikiem wedlug ktorego mozna przepowiedziec ekonomiczny sukces.
Pochodzenie rasowe, wydaje sie byc waznym czynnikiem. Badania ktore obejmowaly 6,273 rodzin , wskazuja ze tylko 17% bialych rodzin
w dolnej granicy 10 % pozostaje na tym samym szczeblu. W przeciwienstwie do 42% czarnych rodzin. Powoduje to pewnie, ze Afro-
Amerykanie w wiekszym stopniu niz inni popieraja rzadowe programy pomocy I redystrybucji dochodow.
Istnieje tez tendenja ze ludzie o lepszym statusie bardziej dbaja o swoje zdrowie I zdrowie swoich dzieci. Socjolog Christopher Jencks
mowi “ Istnieje wyrazna zaleznosc pomiedzy niskimi dochodami I zdrowiem dzieci, choruja one czesciej. Zdrowie przeklada sie na
jakosc dzialania w pozniejszym doroslym zyciu”
Innym elementem jest takze przekazywanie przez rodzicow pewnych zachowan I cech charakteru. Mellissa Osborne Groves z Meryland
Town’s University, przeprowadzila badania na grupie 195 zwiazkow ojciec-syn. 11% takich zwiazkow dzielilo podobne zapatrywania na
zycie.
Wspolczesni Amerykanie, tak jak ich przodkowie nosza w swoim sercu obraz kraju gdzie wszystko jest mozliwe. W swojej “Autobiografii”
Franklin napisal “Wyniesiony z biedy I beznadziei, w ktorej sie urodzilem, dostapilem statusu bogacza. W wersji ktora stala sie
standardem XIX wieku, jego wnuk Temple, dokonal zmian slow aby podkreslic waznosc idei “ Wydzwignalem sie do stanu bogactwa”.
David Wessel
WSJ 13.05.05
Wszelkie prawa zastrzezone. Publikowanie bez wiedzy i zgody autora zabronie.